Soczewica Bieługa w pomidorowo-kokosowo-orzechowym łagodnym sosie.

bieluga1

Ten sos to podwójny comfort food: bardzo szybko się go robi, a jest pyszny, słodkawy od mleka kokosowego i cebuli, ze świeżą, pomidorową nutą. To moja awaryjna potrawa, bo zawsze mam w szafkach kartoniki passaty, puszki mleka kokosowego i jakiś rodzaj soczewicy. Dwadzieścia minut i obiad gotowy.
Czytaj dalej

Zimowe pomidorowe chilli z czarnej fasoli z dodatkiem kakao.

chilliveg1Jest zimno – jest chilli. Nie bez powodu poprzedni przepis na chilli pojawił się w zeszłym roku w podobnej porze. Tegoroczna (nadal wegańska) wersja jest udoskonalona: jeszcze gęstsza, jeszcze bardziej aromatyczna, w dodatku z nowym, pożywnym składnikiem. Co ciekawe, doczekała się wielu komplementów od fanów mięsa – to chyba przez smak umami. To dość pracochłonna potrawa, wymaga namoczenia fasoli, ale warto: gotowy sos jest wyrazisty, rozgrzewający, o bardzo bogatym smaku. Mało kto odgadnie, że zawiera 6 łyżek kakao (nie, nie smakuje jak czekolada, ani nie jest słodki). Moja ulubiona zimowa potrawa.

Czytaj dalej

Ulubiony napój na upał. Tradycyjnie, ale nie do końca.

naupalbezcukru1

Jak to się dzieje, że kiedyś w wakacje potrafiło padać przez trzy tygodnie z rzędu, a teraz temperatury dobiegają 40 stopni? Ocieplanie klimatu? Zwykła pogodowa sinusoida? Lubię upały, ale 36’C w mieście to ponury żart. Jest tak gorąco, że nie chce mi się trzymać laptopa na kolanach. Wstaję tylko do lodówki po dolewki ukochanego picia na upał. Zna je każdy, kto wychował się w PRL, miał babcię albo jadł stołówce.
Czytaj dalej

Bakłażanowo-pomidorowa lazania z wegańskim beszamelem.

beszamel1

Nie samym hummusem człowiek żyje. Wegańskie i wege jedzenie to szczęśliwie nie tylko zdrowe papki. Kiedy tęskni mi się za śródziemnomorskimi wakacjami i śródziemnomorskim jedzeniem, robię wegańską lazanię. Najbardziej lubię szpinakowe i grzybowe nadzienie, a tym razem zrobiłam takie (to po prostu gęstsza wersja sosu alla Norma). Zweganizowałam przepis na beszamel, więc lazania jest naprawdziwsza, z zapieczoną na złoto skórką, soczystym wnętrzem i masą pomidorowego sosu. Mniamm.

Czytaj dalej

Pan con tomate, czyli krótki wypad do Madrytu

pancontomate2

Lubię wyjeżdżać poza sezonem i w nietypowych porach. Tanie bilety, żadnych turystów, nie ma tłoku i kolejek. Listopad, początek grudnia, a potem styczeń i luty to dla mnie najlepsze terminy na zwiedzanie miast.
Pierwsze moje wyjazdowe skojarzenia z Hiszpanią to Barcelona, wybrzeża i Wyspy Kanaryjskie. Pewnie nie wpadlibyśmy na to, żeby wybrać się akurat do Madrytu, gdyby nie znajomy, który niedawno wyjechał tam studiować filozofię. Dobrze, że tam trafił, dobrze, że postanowiliśmy go odwiedzić.

Czytaj dalej

Zamiast soli. Pimentón de la Vera, trzy smaki.

pim1

Mój ukochany zastępnik soli, wyjątkowo wyrazisty (przypomina w smaku naraz wędzony ser i ostrą paprykę). Szczególnie pasuje do zimowego jedzenia, bo rozgrzewa i pachnie dymem z ogniska. Wykańczam właśnie kolejną puszeczkę. Czego…? Pimentón de la Vera.

Czytaj dalej

Eviva Mexico, czyli wegańskie chili mole.

chillimole2

Przednówek nie rozpieszcza, dla urozmaicenia jemy z B. coraz to inne kolory fasolki i soczewicy. Każda z nich smakuje trochę inaczej i pasuje do innych potraw. Jako że B. skrycie kocha westerny, ostatnio stanęło na czarnej fasoli, kowbojskich black beans. Prawdziwe kowbojskie jedzenie to niestety głównie fasola z wędzonką (brrrr), więc wybraliśmy przepis zza meksykańskiej granicy – wegańskie chili mole z czarną fasolą.

Czytaj dalej