Retro zupy. Jesienna rozgrzewająca zupa z żółtego grochu.

zoltygro1

Oszczędzę Wam zbliżenia na zupę, bo jest wybitnie brzydka. Zamiast tego kwiatuszek.

Zdrowa! Wegańska! Przyjemnie rozgrzewająca! Pełna białka i innych dobroci. Bardzo się cieszę, że można wszędzie dostać ciecierzycę i soczewicę. Mniej fajne jest to, że nowe, modne strączki wypierają poczciwą fasolę i groch i te ostatnie coraz trudniej kupić (przynajmniej w sklepach w mojej najbliższej okolicy). Tymczasem w moim własnym rankingu strączków groch wskoczył ostatnio na pierwsze miejsce. A w rankingu zup – zupa z żółtego grochu. Nie chcę nazywać jej grochówką, bo „grochówka” to dla mnie szara maź z wojskowego kotła z zaciekami. A ta zupa jest lekka, bardzo sycąca, bo wysokobiałkowa i bardzo rozgrzewająca, bo pełna aromatycznych przypraw.

Jesienna rozgrzewająca zupa z żołtego grochu:

  • 400g żółtego grochu,
  • pęczek włoszczyzny,
  • 4 duże ziemniaki
  • 1 duża cebula,
  • 1/4 główki czosnku,
  • 8 kulek ziela angielskiego,
  • 2 łyżki majeranku,
  • kilka kulek pieprzu,
  • 6 liści laurowych,
  • solidna szczypta chilli w płatkach,
  • solidna szczypta imbiru,
  • wędzona ostra papryka (słodka też może być),
  • łyżeczka kuminu,
  • oliwa lub olej,
  • sól.

Dokładnie wypłucz groch i namocz przez co najmniej 2 godziny, zalany potrójną ilością wody. Żółty groch w zasadzie nie wymaga namaczania, ale mam wrażenie, że jest dzięki temu lżej strawny. Moczę go w niedużym garnku, w którym będzie się potem gotował.
Marchew, pietruszkę, seler i ziemniaki pokrój w średniej grubości kostkę (ziemniaki odłóż na bok). Cebulę i czosnek posiekaj w drobną kostkę, a por – w półplasterki. W dużym garnku rozgrzej powoli na oliwie chilli, imbir, łyżkę majeranku, ziele angielskie i kumin. Kiedy przyprawy zaczną pachnieć, dodaj cebulę, czosnek i por i duś na małym ogniu, póki nie zrobią się szkliste. Pośpiech nie jest wskazany, smaki muszą się długo i powoli przenikać, żeby zupa była aromatyczna. W międzyczasie odcedź groch, przepłucz i zalej świeżą wodą (ma być jej 3x tyle, co grochu). Nie dodawaj soli. Doprowadź szybko do wrzenia, gotuj chwilę na mocnym ogniu, a potem zmniejsz ogień. Zdejmij garnek z ognia dopiero, gdy kulki zmiękną (ok. 15-20 minut). Dzięki namaczaniu i takiemu gotowaniu groch będzie lekkostrawny.
Kiedy cebula, czosnek i por zrobią się szkliste, dorzuć resztę warzyw z włoszczyzny i smaż kilka minut na sporym ogniu, cały czas mieszając. Gdy warzywa pokryją się tłuszczem i przyprawami i zaczną pachnieć, zalej je wodą z ugotowanym grochem. Dodaj łyżkę majeranku, liście laurowe, szczyptę kuminu i pieprz. Gotuj, aż warzywa trochę zmiękną, a groch rozpadnie się zupełnie. Pewnie po drodze przyda się uzupełnić wodę. Ok. 6-10 minut przed końcem gotowania dorzuć ziemniaki. Posól zupę w ostatniej chwili i dopraw wędzoną papryką.

zoltygro2

Niektórzy gotują naraz groch i warzywa. Ja wolę dorzucić do surowych warzyw podgotowane już ziarenka, wtedy włoszczyzna pozostanie nierozgotowana, a groch rozpadnie się do kremowej, aksamitnej konsystencji. Najtrudniejsze w przygotowaniu tej zupy jest kupno grochu, ale obiecuję – warto.

Kuchnia wegetariańska i wegańska

Zupa na jesień - edycja 2

Jesień pełna warzyw

Jesienne zupy

Reklamy

2 thoughts on “Retro zupy. Jesienna rozgrzewająca zupa z żółtego grochu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s