Na upały – makaron soba z sosem pomidorowo-bazyliowym i kremowym kozim serem

pomid_sur2

Wiem, wiem, opis składników tego sosu nie będzie brzmiał ani odkrywczo, ani bardzo atrakcyjnie. Pomidory, bazylia, czosnek. Tajemnica tkwi w chłodzeniu i odstawianiu sosu na kilka godzin, żeby się lekko zamarynował, a smaki przegryzły. Sos jest zimny, aromatyczny, a w towarzystwie makaronu soba genialnie sprawdza się w upały – można się najeść, a po jedzeniu nie robi się gorąco.

pomid_sur3

Makaron soba z surowym sosem pomidorowo-bazyliowym i kremowym kozim serem:
(na dwie osoby)

  • 4-6 pomidorów (najlepiej malinowych),
  • pół ząbka czosnku,
  • 10 liści bazylii (albo więcej),
  • ewent. łyżeczka suszonego oregano,
  • sól, pieprz,
  • oliwa z oliwek,
  • 2 lub 3 wiązki makaronu soba,
  • (opcjonalnie – pół opakowania koziego kremowego sera).

Sparz pomidory i obierz ze skórki. Przekrój w poprzek i usuń z komór gniazda nasienne i sok (oraz je wypij, umierając ze szczęścia. W konsekwencji znienawidź doszczętnie kartonowe „soki” pseudopomidorowe). Pomidorowe ścianki pokrój w niezbyt dużą kostkę, ewentualnie dodatkowo odsącz na sitku i odłóż do szklanej miski. Dodaj posiekaną w drobne paski bazylię i oregano oraz starty czosnek. Popieprz, dodaj wg uznania oliwy (co najmniej łyżkę), wymieszaj porządnie. Nie sól, bo pomidory puszczą sok. Przykryj miskę folią spożywczą i odstaw do lodówki na kilka godzin. Smaki mają się przegryźć, a sos mocno schłodzić.
Zaraz przed podaniem ugotuj makaron soba. Dlaczego akurat ten? Jakikolwiek inny makaron też jest ok, ale soba 1.krótko się gotuje (3 minuty), 2.nie skleja się na zimno, 3.jest delikatna i wg mnie bardziej pasuje do surowego sosu pomidorowego. Jeśli chcesz dodać koziego sera, przelej makaron wodą tak, żeby pozostał lekko ciepły. Zmieszaj z kozim serem, aż ten się lekko rozpuści, a potem dodaj sos pomidorowy i od razu podawaj. W wersji bez sera możesz schłodzić makaron do dowolnej temperatury i np. zjeść zupełnie chłodny, jako makaronową sałatkę. Sól dodaj w ostatniej chwili.

pomid_sur1To już końcówka wielkich upałów i ostatni czas na ten surowy sos. Zaraz z ulgą zastąpię go pieczonymi pomidorami, faszerowanymi pomidorami i zupą pomidorową – zanim nastąpi adios, pomidory. No i niedługo będzie można z powrotem wrócić do gotowania bez ryzyka udaru w rozpalonej kuchni. A póki co, pozostaje surowe jedzenie, woda z lodem i cytryną i wachlarze.

Warzywa psiankowate 2015

Warzywa psiankowate 2015

Reklamy

3 thoughts on “Na upały – makaron soba z sosem pomidorowo-bazyliowym i kremowym kozim serem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s