Byłam, widziałam, zjadłam (i wrócę!) – część 2. Targ Śniadaniowy na Żoliborzu.

targsniadso2

Obłędne desery z Brasil on the plate. Niestety dla mnie, dania główne są przeważnie mięsne…

Drogie weeekendy. Nie wiem, czy to ja, czy coś jest z czasem, ale mam wrażenie, że nadchodzicie co 3 dni. Przed chwilą miałam urodziny, a tu już prawie lato. Niedawne przedszkolaki mają wąsy i biusty (raczej nie naraz), nasz żwawy szczeniaczek jest już psim seniorem. Jak…?

targsniadso4Tortilla z Vege Kiosku. Pomidorowy hummus, ciecierzyca, warzywa, ostry dip. Niech was nie zmyli mały rozmiar – ta tortilla wystarcza na duży obiad.

Wracając do weekendów – jeszcze tylko chwila i zaraz znowu weekend. A jak weekend, to Targ Śniadaniowy. Mam to szczęście, że żoliborski Targ jest 10 minut spacerem od mojego domu. Jeśli ktoś nie miał jeszcze styczności z tą imprezą: Targ to skrzyżowanie bazaru z piknikiem. Można tam coś zjeść, napić się kawy, kupić produkty drobnych dostawców. W sam raz, kiedy nie ma się ochoty gotować obiadu w weekend. Wystawcy rotują się między pozostałymi Targami (Wola, Powiśle, Mokotów), więc za każdym razem można spróbować innej kuchni. Fajnie iść na Targ większą grupą, zamówić różne rzeczy i dzielić się jedzeniem. Atmosfera temu sprzyja: jest piknikowo, tłumy ludzi pieszo, na rowerach i wózkach, z dziećmi, psami i tak dalej. Rąk nie starcza, żeby utrzymać jedzenie, kawę, soczek, deser, rękę ukochanego. Tę ostatnią lepiej uwolnić, niech też poniesie coś dobrego. Można usiąść z jedzeniem pod wielką markizą, albo na trawce przy Cytadeli. Widać, że po obu stronach lad i stoisk są prawdziwi entuzjaści jedzenia. Wystawcy mają anielską cierpliwość. Nawet przy setnym pytaniu a co to jest to brązowe, czy w tym chlebie jest gluten i tak dalej odpowiadają z takim samym entuzjazmem.

targsniadso3Przed zeszłotygodniowym piknikiem szukałam listy aktualnych dostawców i trafiłam na profil Targu na FB. Zdegustowali mnie narzekacze: za dużo ludzi na targu, tłok, kolejki, ścisk i komercjalizacja. Drodzy narzekacze! Wy także jesteście częścią tego tłoku. Wy też generujecie kolejki. Wasza obecność jest na targu jest tak samo ważna, jak kogokolwiek innego. Co więcej – ja tam się cieszę z takich ilości ludzi! Warszawa otwiera się na pikniki, jedzenie pod chmurką, lokalne imprezy i tradycje. Targ jest już co tydzień i w różnych częściach miasta (są też edycje w Krakowie, Trójmieście, Poznaniu i Wrocławiu). Miasto ożywa, dzielnica ożywa, ludzie mają ochotę wychodzić z domu. To oznacza więcej miejsc, gdzie można dobrze i niedrogo zjeść, więcej drobnych inicjatyw spożywczych, więcej wytwórców. Tylko się cieszyć.

targsniadso5Chwilę później zostały moim owocowym koktajlem.

Co do komercjalizacji, mam nadzieję, że wystawcy i organizatorzy nie postawią tylko na zysk i Targ będzie dostępny cenowo dla wszystkich, a wręcz że będzie promował restauracje i sklepy. A ja w najbliższa sobotę szykuję się na kolejny. Liczę na wegetariańskie jedzenie i jakiś obłędny deser. I pogodę, chociaż od jedzenia nie odstraszy mnie nawet deszcz. Proszę mi nie wykupić wszystkich deserów, bo będę dopiero w południe!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s