Czerwono-zielona zupa.

2We Włoszech jada się ciasteczka o wiele mówiącej nazwie brutti, ma buoni, czyli brzydkie, ale dobre. Rzeczywiście są bardzo niewyględne i pyszne. Ta zupa mogłaby się podobnie nazywać. Wygląd rekompensuje jej smak – jest jesiennie rozgrzewająca, aromatyczna i bogata, między innymi dzięki dodatkowi masła orzechowego. I wegańska. A jej kolor – no cóż. Na szczęście jesienią i tak jest ciągle ciemno.

zielonatriple

Zupa z zielonej soczewicy:

  • 2 szklanki zielonej soczewicy,
  • 2 duże cebule,
  • 3 duże marchewki,
  • 5 ząbków czosnku,
  • 3 duże ziemniaki,
  • puszka pomidorów w kawałkach (albo 3 duże pomidory bez skórki),
  • kawałek imbiru (ok 1-2 cm),
  • kopiasta łyżka masła orzechowego,
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
  • 3 łyżeczki majeranku,
  • 1 płaska łyżeczka kuminu,
  • szczypta curry, cynamonu i kurkumy,
  • chilli w płatkach,
  • sól, pieprz,
  • olej.

Rozgrzej w garnku z grubym dnem olej. Czosnek pokrój w cienkie plasterki, cebulę w małą kostkę, a imbir najdrobniej jak się da. Wrzuć wszystko na lekko rozgrzany olej, dodaj chilli, cynamon i 1 łyżkę majeranku i duś na małym ogniu, aż cebula będzie szklista. W międzyczasie pokrój marchew w półplasterki, a ziemniaki w średnią kostkę. Do zeszklonej cebuli dodaj łyżkę masła orzechowego i marchew, zwiększ ogień i pozwól warzywom chwilę się przesmażyć – wydobędzie to marchwiową słodycz. Przepłucz solidnie soczewicę pod bieżącą wodą, a potem dodaj do garnka i chwilę smaż, mieszając. Zalej wszystko wodą tak, żeby było jej ok. 5 cm powyżej poziomu warzyw. Zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj dalej pod przykryciem. Kiedy soczewica będzie tylko trochę surowa, wrzuć resztę majeranku, kumin, curry i kurkumę oraz pokrojone ziemniaki – gotuj dalej, cały czas pod przykrywką. Gdy ziemniaki i soczewica będą niemal gotowe, dodaj koncentrat i pomidory, posól, popieprz i gotuj jeszcze chwilę.

zielona1

Nie zrażaj się kolorem – w buroczerwonej, gęstej cieczy będzie dryfować zielona soczewica i szczątki marchwi. Zupę można jeść w takiej postaci, albo zblendować ją częściowo lub w całości do konsystencji gęstego kremu. Zupa jest równie wizualnie ohydna, co smaczna – aromatyczna, gęsta, rozgrzewająca. Najlepiej ukryć ją pod tartym parmezanem i zagryzać wieloziarnistą bagienką bagietką, siedząc pod kocem w kratę i z kryminałem w ręku.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s