Za czym kolejka ta stoi? Do ostatniego pomidorka.

pomi end.fwNo właśnie, zaraz się skończą, a zimą nie kupuję ohydnych gąbek bez smaku, które tylko wyglądają jak pomidory. Ostatnia szansa, żeby je nafaszerować jeszcze w tym sezonie. Ta zapiekanka nie odkrywa Ameryki – to popularna we włoskiej i greckiej kuchni przystawka. Jest idealna na jesień, kiedy jeszcze są dostępne pomidory, a już ma się ochotę na cieplejsze i bardziej sycące jedzenie.

Pomidory nadziewane ryżem – podstawowy przepis:

  • ok. 8 wielkich pomidorów
  • ok. 200 g ryżu (biały ryż powinien być surowy, brązowy – podgotowany przez 15 minut).
  • 3-4 ząbki czosnku
  • suszone oregano
  • oliwa
  • sól, pieprz

Ewentualne dodatki i modyfikacje: oliwki, cebula, zamiast suszonego oregano pęczek świeżej bazylii /oregano/pietruszki, w wersji niewegańskiej – bryndza, feta, kozi ser, parmezan.

Umyj pomidory, odetnij im czapeczki i zachowaj. Każdy pomidor ułóż w zagłębieniu dłoni i nad miską wydrąż z wyczuciem, żeby nie przerwać ścianki. Puste pomidorowe miseczki ułóż w żaroodpornym naczyniu. Miąższ zmieszaj w misce z 2-3 łyżeczkami oregano (albo świeżymi ziołami), startym czosnkiem, oliwą, solą i pieprzem, a nastepnie zblenduj, aż masa będzie jednorodna. Do każdej pomidorowej miseczki wsyp 1-2 łyżki ryżu (bardzo zwiększy swoją objętość podczas pieczenia), a następnie dopełnij zmiksowaną masą. Dopraw masę nawet trochę za mocno – ryż będzie się w niej dusił i wchłonie jej smak. Przykryj pomidory czapeczkami i zapiekaj przez godzinę w 180-200 stopniach. Przy brązowym ryżu lub wyjątkowo dużych pomidorach może to trwać trochę dłużej.

pomi quad.fw

Tak wygląda podstawowy przepis. Farsz aż prosi się o wzbogacenie serem lub oliwkami. W wersji czasochłonnej pomidory nadziewa się już gotowym farszem: na oliwie dusi się czosnek, cebulę, a potem zalewa zmiksowanymi pomidorami i w tym gotuje ryż. Ja tam poprzestaję na szybszej wersji, ryż bardzo ładnie ugotuje się w pomidorowym sosie.

Zawsze zostaje mi trochę pomidorowej mieszanki, więc – tak jak Włosi – obok pomidorów układam w naczyniu do zapiekania grube plastry ziemniaków, mnóstwo czosnku i cebuli, wsypuję resztki ryżu i zalewam pozostałą masą. Z pieca wyciągam lekko niewyjściową blachę w domowym, włoskim stylu: pomidory marszczą się i są trochę rozkłapciane, cebula brązowieje, tu i uwdzie z sosu wychynie resztka ryżu i spieczony ziemniak. Zapiekanka paruje, w kuchni obłędnie pachnie pieczonym czosnkiem i ziołami – prawdziwy comfort food.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s