1000 potraw z włoszczyzny. Azjatycki pęczek na chude dni.

azja1000na666Koniec miesiąca dopada Cię już w połowie miesiąca? Masz ochotę na zdrowe, proste potrawy? Gotujesz na działce dla szóstki głodnych siostrzeńców? Jesteś wegetarianinem u schyłku długiej zimy?

Ta potrawa to odpowiedź na wszystkie powyższe przypadki. Jest prosta, bardzo zdrowa, aromatyczna i  śmiesznie tania. Idealna na „długi koniec miesiąca”, bo bazuje na pęczku włoszczyzny  i cebuli (dla dwóch głodomorów albo trzech normalnych osób). Może nie wygląda pięknie, a jej skład nie zachęca, ale końcowy wynik jest naprawdę niezły – warto przetestować. Korzeniowe, czosnek, imbir – co może być zdrowszego. W wersji wegetariańskiej/wegańskiej sos rybny albo ostrygowy można zastąpić sosem sojowym albo tamari.

azja quad

Korzeniowe warzywa w azjatyckiej marynacie:

  • pęczek włoszczyzny
  • 1-2 cebule
  • 4-5 ząbków czosnku
  • kawałek imbiru wielkości męskiego kciuka (z tych większych kciuków)
  • sos sojowy lub tamari* / sos ostrygowy albo rybny*
  • olej do smażenia w wysokiej temperaturze
  • pepperoncino, pieprz

Do podania z: ryżem, azjatyckim makaronem (ryżowy, sojowy, udon itp).
Do posypania: lekko podprażony na patelni biały albo czarny sezam.
*w wersji wegańskiej lub nie

Pokrój marchewkę, pietruszkę i selera w cienkie słupki/zapałki, a pora i cebulę w piórka. Na tarce o drobnych oczkach zetrzyj czosnek i obrany imbir, a następnie wymieszaj w misce ze szczyptą pepperoncino i pieprzem. Wlej tyle sosu sojowego/rybnego, aż mieszanka przyjmie konsystencję gęstej pasty. Nie przesadź z ilością sosu, bo całość będzie za słona. Rozgrzej mocno olej w woku lub głębokiej patelni, przesmaż w nim dużą łyżkę pasty. Dodaj cebulę i por i podsmażaj przez 2-3 minuty. Następnie dodaj resztę warzyw i pasty i smaż, aż słupki będą jędrne, ale nie surowe. Podawaj z ryżem albo azjatyckimi makaronami, posypane podprażonym na suchej patelni sezamem. Aż się prosi o pałeczki i śliwkowe wino, albo chociaż cydr.

Potrawa w tej podstawowej wersji jest wegańska,  zadziwiająco smaczna i tania. Cały jej urok to kontrast aromatycznej glazury i lekko chrupkich warzyw. Można urozmaicić ją, dodając grzybki mun, jajko, krewetki, tofu. Jest idealna dla wegetarian na koniec zimy, kiedy jedyne warzywa, które nie przyjechały z końca świata, to właśnie włoszczyzna i cebula. Albo jako niskobudżetowa opcja na wakacje, spędzane na działce z wygłodniałym tłumem. I niech nikt nie mówi, że wegetariańska kuchnia jest droga… Tak czy owak – win-win.

Advertisements

2 thoughts on “1000 potraw z włoszczyzny. Azjatycki pęczek na chude dni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s